Leżysz w łóżku, jesteś zmęczony i próbujesz zasnąć, ale w głowie ciągle pojawia się ta jedna myśl. Nie daje spokoju, jest natrętna jak komar. Chcesz spać, ale nie możesz. Im bardziej starasz się nie myśleć, tym bardziej ta myśl jest uporczywa. Mijają minuty, kwadrans, pół godziny, godzina. Wzrasta napięcie i zasnąć jest jeszcze ciężej. Może też być inaczej. Jedziesz na ważne spotkanie, na którym chcesz się zaprezentować jak najlepiej. A mały chochlik w głowie szepcze “znowu nie wyjdzie”, “na pewno dasz plamę”. Myśli, zamiast Cię wspierać, ciągną w dół. Albo próbujesz wprowadzić zmiany w swoim życiu. Chcesz zmienić pracę, nawyki żywieniowe, styl życia. I ten sam chochlik podpowiada, że “to bez sensu, bo i tak przecież nie dasz rady”. Kto z nas nie zna chociaż jednej z tych sytuacji, niech pierwszy rzuci endorfinami.

 akwardyetisleeping

Cały trik z radzeniem sobie w takich sytuacjach, to skupienie się na czymś innym na tyle, aby odwrócić uwagę od natarczywych myśli. Technik jest wiele i ich skuteczność zależy od predyspozycji każdej osoby. Dlatego ważne jest, aby popróbować kilku z nich i zobaczyć która najlepiej się sprawdza. Poza tym, im częściej stosuje się daną technikę, tym jest ona skuteczniejsza i szybciej działa (czasami odprężająco zadziała już sama myśl o technice). Jeśli podczas stosowania techniki, uporczywa myśl powraca, należy ją zauważyć i dalej powrócić do ćwiczenia.

 odwracaniemyśliblog

7 sposobów na odwrócenie uwagi od uporczywych myśli:

 1. Nazywanie rzeczy

Niezależnie od tego gdzie jesteś, nazywaj rzeczy, które widzisz (i/lub słyszysz). W celu większego skupienia uwagi możesz nazywać rzeczy w innym języku.

 Przykład:

“Widzę sklep spożywczy, obok niego przechodzi pani w zielonej marynarce, przejeżdża czerwony tramwaj, samochód zahamował z piskiem opon, itp.”

 2. Wyszukiwanie rzeczy

Technika, w której również skanuje się otoczenie, ale tym razem wcześniej pomyśl o tym, co chcesz zobaczyć. Mogą to być konkretne marki samochodów, kolor ubrania u przechodniów, wszystkie rzeczy w danym kolorze, określone litery na szyldach.

Przykład:

“Przez najbliższe 5 przystanków znajdę jak najwięcej litery O na banerach reklamowych.”

 3. Państwa, miasta

Znajdź jakąś kategorię (państwa, miasta, kwiaty, zwierzęta, filmy, itp.) i wymień kolejno po 3 nazwy na kolejne litery alfabetu. W celu zwiększenia uwagi, kategorię można sobie dodatkowo czymś utrudnić, np. nazwy miast jedynie z kontynentu azjatyckiego.

 Przykład:

“Kategoria: państwa. Andora, Angola, Armenia, Benin, Belgia, Birma, Czechy…..”

 4. Odliczanie

Wykonuj w głowie określone działanie matematyczne. Może to być dodawanie jakiejś liczby (np. do 100 dodawaj 16) albo odejmowanie (od 1000 odejmuj cyfrę 7). Jeśli czujesz się na siłach pierwiastkuj, potęguj i rób to, co tylko przyjdzie Ci do głowy i skutecznie odwróci uwagę.

 Przykład:

Odejmowanie 7 od 1000: 1000, 993, 986, 879, 972….”

 5. Wiersze, piosenki

Śpiewaj piosenkę, recytuj wiersz, stwórz własną rymowankę. Pamiętaj, żeby treść była neutralna lub pozytywna.

 Przykład:

“Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną…”

 6. Pracuj wyobraźnią

Wyobraź sobie, że robisz coś, co sprawia Ci przyjemność. Może to być gotowanie, szydełkowanie, malowanie. Zaplanuj krok po kroku swoje czynności. Możesz też w myślach na nowo urządzić swój pokój, rozplanować powiększenie ogródka lub sporządzić plan najbliższych wakacji.

 Przykład:

“Najbliższe wakacje spędzę na Krecie. Wezmę ze sobą M., L. i W. Spędzimy tam tydzień, mieszkając w jednym miejscu i urządzając sobie stamtąd wycieczki. Na pewno zwiedzimy labirynt Minotaura…”

 7. Ulubione miejsce

Wyobraź sobie swoje ulubione miejsce. Takie, w którym czujesz relaks i odprężenie. Może to być polanka w lesie, chatka w górach, ogródek babci, hamak na rajskiej plaży, gdziekolwiek czujesz się dobrze. Zamknij oczy i poczuj, usłysz, zobacz każdy element otoczenia.

 Przykład:

“Leżę na ciepłym piasku. Słońce delikatnie ogrzewa moją skórę. Słyszę spokojny szum morza. Z oddali słyszę odgłosy ptaków, mieszające się z silnikami kutrów rybackich. Jest mi przyjemnie i błogo. Moje palce zanurzone są w masujący mnie piasek…”

Macie jakieś swoje ulubione i sprawdzone techniki? Albo taką, której nie znosicie i działa na Was jak płachta na byka?

Podobne wpisy