0_flagaOstatnie 1,5 tygodnia spędziłam na wyspie Napoleona, pół dzikich świń jedzących kasztany, gór o niesamowitych kolorach i pysznego jedzenia. Wróciłam wczoraj i bardzo powoli przestawiam się na powakacyjny tryb. Podczas gdy ja będę się aklimatyzować, wy pooglądajcie sobie zdjęcia. Wcale nie było łatwo wybrać tych, które zasłużyły na publikacje.

1_Korsyka_z_samolotu

Zdjęcie z samolotu musi być. Korsyka już z lotu ptaka prezentowała się zachwycająco.

2_miasteczko

Kamienne miasteczka i mnóstwo gór.

3_pranie

Mam słabość do robienia zdjęć praniu.

4_swieta

Gdyby ktoś miał wątpliwości, co do świętości Maryi.

5_kamienne_posagi

A oto korsykańska wersja Wyspy Wielkanocnej.

6_skaly

Korsyka skałami stoi. I można w nich widzieć tysiące rzeczy. Co widzicie w tej?

7_jaszczurka

Bardziej niż praniem fascynuję się tylko zwierzątkami. Tutaj koleżanka jaszczurka.

8_militarna_koza

Koza broni bezpieczeństwa narodowego (może to dlatego ci biedni Korsykanie całe życie mieli pod górkę ze zdobyciem niepodległości?)

9_okno

A taki widok mieliśmy z naszego kamiennego okna w naszym starym, kamiennym domu.

10_kon

Obok domu pasły się konie i wieczorami można było siedzieć na schodach i słuchać jak galopują po pastwisku.

11_korsyka

Gdybym miała przekazać jak wygląda Korsyka, to właśnie tak.

12_korsyka

Albo tak.

13_plaza

A tak wyglądam ja na korsykańskiej plaży. Pełnia szczęścia, bo kasztanowe piwo i nowa książka Jonathana Carrolla, którą pochłonęłam równie szybko, co ten bursztynowy trunek.

14_skaly

To chyba najsłynniejsza skała Korsyki. Też można w niej zobaczyć różne rzeczy, oprócz całkiem oklepanego serca.

15_kamienny_kolega

A to mój kolega, którego spotkałam na szlaku.

16_reklama

Dobra reklama w lesie dźwignią handlu. Chociaż od 15 minut, co zakręt miałam nadzieję, że to już koniec i jak zobaczyłam te kolejne 40 minut to jakoś nie podniosło mnie to na duchu.

17_wedrowkowe_selfie

Ta czerwień na mojej twarzy to ani nie opalenizna, ani źle dobrany podkład, tylko zmęczenie, kiedy wreszcie dotarłam do końca Spelunki.

18_spelunca

Tak, naprawdę spędziłam 2 godziny w Spelunce. Część osób nie dowierza, dlatego zrobiłam to zdjęcie dla wszystkich niedowiarków.

19_ryjaca_swinia

Jarałam się wszystkimi świnkami przy drodze. Ta świnka ryje w poszukiwaniu kasztanów.

20_swinki

A to mikro świnka z makro świnką.

21_jacht

Ot, taki mały jachcik przypłynął sobie z Kajmanów. Zastanawialiśmy się czy na pokładzie jest Madonna czy Dżordż C.

22_swinka

Jeszcze jedna świnka. Tę udało mi się pogłaskać, w zamian za co chciała zjeść mojego buta.

23_znak

Ci, którzy mnie znają, znają również moją słabość do znaków drogowych. Tego niestety nie miałam jak zabrać.

24_port

Rozmowy o życiu z widokiem na port.

25_wodospad

W takich okolicznościach przyrody przyszło mi jeść ostatni lunch i dokarmiać nim mrówki.

26_homeoffice

Po drodze znalazłam swój wymarzony home office.

27_cytat

A na koniec, mądrości życiowe.

Gdyby było Wam mało, tutaj i tutaj możecie zobaczyć co jadłam na Korsyce.

Jak Wam się podoba Korsyka moimi oczami? Byliście tam kiedyś? A może chcielibyście pojechać?

Get Free Email Updates!

Zapisz się na darmowy 7-dniowy kurs online "Zdrowy styl życia od dzisiaj"

Twoje dane są u mnie bezpieczne. Obiecuję, że nigdy nie dostaniesz ode mnie spamu.

Podobne wpisy

  • Też chciałabym pojechać Korsykę. Wygrzać ciałko i zwiedzić miejsca, które omijają turyści. Mam nadzieję, że naładowałaś baterię na kolejne wyzwania również blogowe. Pozdrawiam 🙂

  • Piękne zdjęcia 🙂 Jak smakuje kasztanowe piwo?

    • Gdybym nie przeczytała na etykiecie to w życiu bym się nie domyśliła, że jest to piwo kasztanowe. Generalnie smakuje jak bardzo dobre piwo, bez goryczki.

  • Niesamowite widoki! Zazdroszczę tej podróży. Poza tym kasztanowe piwo musi świetnie smakować 🙂

    • Nawet moja mama, która nie jest wielką fanką piwa, dała się na nie skusić od czasu do czasu, więc rzeczywiście było bardzo dobre 🙂

  • W tych skałach widzę całującą się parę! 🙂

  • Pięknie, zazdroszczę Ci urlopu. Mnie na razie się szykuję 8 dni w Polsce, ale nie wygląda to jak tradycyjny wypoczynek, raczej bieganie od 1 sprawy do kolejnej i jednego spotkania na drugie. Mam cichą nadzieję, że we wrześniu uda się zarezerwować jakieś last minute na przyjemnej wysepce. Twoje fotografie – bardzo ładne. Ja mam słabość do uwieczniania stóp na plaży z widokiem na morze :)), znaki też czasami..

    • Ha, moje stopy też się znalazły na zdjęciach 🙂

  • Mam nadzieje, że wypoczęłaś w takich pięknych okolicznościach!:)

  • Zazdro <3 nie wiedziałam, że jest tam tyle świnek 🙂

  • Te świnki zupełnie sympatycznie wyglądają. Kto by pomyślał 🙂

  • Dota Szymborska

    bardzo miła relacja 🙂