oczy

Nadchodzący tydzień ogłaszam tygodniem zmysłowym. Przez najbliższe 5 dni rozpracuję 5 zmysłów w kontekście tego jak wpływają na nasze wybory żywieniowe. To, co zjadamy, nie zawsze zależy od tego co lubimy i jak bardzo jesteśmy głodni, ale od tego, co mówią nam nasze zmysły. Jak coś wygląda, jak pachnie, jak chrupie. Na pierwszy ogień pójdzie zmysł wzroku.

whole_pie_awkwardyeti

Czy naprawdę jemy oczami?

Prawdopodobnie już starożytni Indianie znali zwrot „jeść oczami”. Jeden z moich ulubionych eksperymentów „Bezdenny talerz zupy” tylko utwierdza w przekonaniu jak mało słuchamy nasz żołądek, a jak bardzo polegamy na tym, co widzimy. Eksperymentatorzy zaprosili w sumie 60 osób na lunch, składający się z zupy pomidorowej. Uczestników sadzano przy 4 osobowych stołach, z czego dwie osoby dostawały normalny talerz zupy, a kolejne dwie talerz bezdenny, o czym oczywiście nie wiedziały. Na czym polegała bezdenność talerza? W dnie talerza oraz w stole wycięta była dziurka, przez którą przeprowadzona była rurka, która łączyła talerz z garnkiem zupy. Garnek był tak ustawiony, aby zgodnie z zasadami fizyki i wyrównywania ciśnienia, talerz zupy ciągle delikatnie się napełniał. Wyobraź to sobie. Siedzisz przy stole, jesz zupę, po 5 minutach 2 osoby kończą ją jeść, a Ty… jesz, i jesz, i jesz, a zupa ciągle jest na talerzu. I tak przez 20 minut, bo tyle trwał eksperyment. Teoretycznie łatwo się zorientować, że coś jest nie tak. Zamknij na chwilę oczy i zastanów się ile osób (przypominam, w eksperymencie było 60 uczestników) zauważyło podstęp. Masz już swój typ?

bezdenny_talerz_zupy

Tak, w teorii wszystko jest łatwe, przyjemne i oczywiste. W praktyce, żadna osoba nie zauważyła nic dziwnego (udało Ci się zgadnąć?). Normalny talerz zupy zawierał 310ml, osoby z bezdennym talerzem zjadały średnio 525 ml zupy. Co więcej, po lunchu poproszono wszystkie osoby o ocenienie ile spożyły kalorii. Pomimo, że osoby jedzące z bezdennego talerza zjadały średnio o 73% więcej zupy, oceniały siebie tak samo jak osoby jedzące z tradycyjnego talerza.

Wielkość ma znaczenie!

O tym jak łatwo nas zwieść świadczą także różne iluzje optyczne. Ale zwodzi nas nie tylko to, co na papierze, ale również to, co znajduje się na naszym stole. Jesteśmy w stanie więcej wypić, nie zdając sobie z tego sprawy, jeśli pijemy z niskiej i pękatej szklanki niż wtedy, kiedy pijemy ze szklanki wysokiej i smukłej. Jeśli pijemy wodę, to tylko tak trzymać (np. w kontekście wyzwania wodnego), natomiast problem zaczyna się, kiedy pijemy przesłodzone soki, kolorowe napoje gazowane, czy drinki. To samo ma się z talerzami. Wystarczy wymienić w domu talerze na mniejsze, aby zacząć mniej jeść. Dlatego też często w restauracjach dostajemy dania na olbrzymich talerzach, żeby wydawało się nam jak to mało zjedliśmy, bo to przecież ledwo co było na tym talerzu. A skoro mało zjedliśmy to warto zamówić jeszcze deser. Fenomen ten związany jest z iluzją Delboufa, czyli złudzeniem optycznym wynikającym z porównania wielkości obiektu z otoczeniem.

Z którego talerza bardziej się najesz-

Jak nie dać się oszukiwać zmysłom?

O tym dowiesz się w piątek, pod koniec cyklu.

Get Free Email Updates!

Zapisz się na darmowy 7-dniowy kurs online "Zdrowy styl życia od dzisiaj"

Twoje dane są u mnie bezpieczne. Obiecuję, że nigdy nie dostaniesz ode mnie spamu.

Podobne wpisy

  • Sztuczka z wielkością talerza faktycznie działa 😉 Im mniejszy – tym bardziej oszukujemy mózg, że porcja była ogromna! Stosuję ją od wielu, wielu lat 🙂

  • Ja od pewnego czasu jem z mniejszego talerza- działa! 😉 A o szklankach nie wiedziałam- muszę zacząć pić wodę z mniejszych. 😉

    • Wodę to warto pić z większych, bo to same plusy. Ja teraz piję soki w małych szklankach i muszę przyznać, że sprawia mi to o wiele więcej przyjemności, traktuję to jako taki mały, wyjątkowy deser.